Szara strefa gastronomia

Rozmiar szarej strefy w Polsce stanowi znaczny problem. Nasz kraj zmaga się z nim właściwie od zawsze, z innymi skutkami. Jakkolwiek dość dobrze wychodzimy na ostatnim tle w zderzeniu z różnymi państwami dawnego bloku wschodniego, jednak do kobiecie Europy cały okres stanowi mocno daleko.

Uważam, że szarej strefy nie zlikwidują działania represyjne, jak kary za brak posiadania kasy fiskalnej posnet revo. Dobrym systemem jest edukowanie społeczeństwa, a więc konsekwentne uświadamianie, że realizujemy w ramach wspólnoty i iż to, co jest dla wspólnoty dobre również nam samym przynosi korzyści. Co więcej trzeba odzyskać zaufanie służących do państwa - dużo powtarza się, zwykle w zbuntowanych przeciwko systemowi środowiskach, że państwo nas okrada. Czytający tę tezę przedsiębiorcy zdają się nie dostrzegać dużych inwestycji infrastrukturalnych, wskutek których dowcipy o polskich drogach zupełnie podziały na moce. Podobnie politycy prezentujące takie podejście. Nieodpowiedzialne głoszenie populistycznych haseł spotyka się nie z wielkim odzewem, zwłaszcza wśród młodych ludzi, którzy zauroczeni ich wychodzeniem nie zastanawiają się ponad tym, co naprawdę naprawdę się za nimi przechowuje. Praktyka uczy, że nieuczciwi wobec państwa przedsiębiorcy zawsze znajdą sposób na ostatnie, żeby obejść system. Mają tutaj zresztą wsparcie dużej dawce naszych klientów, którzy mimo kampanii społecznych, biorących na końcu tworzenie nawyków zbierania paragonów, wciąż podatki stosują jak bandycki haracz, a sam paragon jako niepotrzebny śmieć. Co spośród tego, że rząd zaordynuje wysokie kary za brak posiadania kasy fiskalnej, skoro wymaganie tych konsekwencji będzie nieco skuteczne? Mimo wszystko jakość nie jest dosyć aż tak zła, kiedy można by na zasadzie powyższych konstatacji sądzić. Zaufanie Polaków do państwa a do siebie nawzajem rośnie - proces ten jest powoli i nieregularnie, jednak mając pod opiekę ostatnie dwadzieścia sześć lat, tendencja jest łatwa. Myślę, że wraz z biegiem gospodarczym i mentalnym kraju coraz mniej ludzi będzie obracało się rządzą krótkoterminowych zysków, i jeszcze bardzo - elementarną uczciwością. Nawet jeżeli dają się tąpnięcia, jak nowa zmiana władzy, nie zmienia to faktu, że jesteśmy mądry, choć bardzo doświadczony naród również nie zniszczymy tego, co zrobili po roku 1989. I że Nasza wciąż będzie prawie Europy niż Rosji.